Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spadki giełdowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spadki giełdowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 lutego 2009

Historia pewnego zakładu, czyli kto przewidział kryzys

Polecam obejrzeć film o człowieku, który przewidział kryzys (*).



Czy Arthur Laffer spłacił zakład? Posłuchajmy jego "inteligentnych" tłumaczeń...





(*) Peter Schiff - prezydent firmy brokerskiej Euro Pacific Capital Inc. (www.europac.net); były doradca Rona Paula - republikańskiego kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2008 roku; pojawia się okazyjnie w programach ekonomicznych na antenie CNBC, Fox News i Bloomberg Television; prowadzi internetowy program radiowy dostępny pod adresem http://www.europac.net/radioshow.asp .

piątek, 14 listopada 2008

Bulls and bears - panel dyskusyjny maj 2007 r.

Poszukując materiałów do nowych artykułów zatrzymałem się na dłużej przy wystąpieniach Petera Schiffa (*). Bardzo ciekawym materiałem okazał się być panel dyskusyjny Bulls and Bears z 2007 roku. Polecam obejrzeć całość.



Ja pozwolę sobie skomentować jedynie kilka fragmentów dyskusji - m.in. poruszany wielokrotnie temat długu publicznego.
Obecnie w Polsce mamy deficyt budżetowy na poziomie 30 000 000 000 złotych. Jak ważne jest to zagadnienie niech świadczy fakt, że tylko na obsługę spłaty tego długu (krajowego i zagranicznego) wydamy w tym roku aż 27 000 000 000 zł, czyli prawie cały nasz deficyt to koszt obsługi!

Deficyt budżetowy to nie tylko problem pieniędzy i, jak zawsze w przypadku administracji rządowej, ogromne marnotrawienie środków, ale także problem etyczny. Jakie mamy prawo obciążać naszymi wydatkami przyszłe pokolenia emitując obligacje z terminem wykupu w 2030 roku?

Niech najlepszy komentarzem na koniec będzie wypowiedź Martina Weissa (**) z 5 części wyżej cytowanego panelu dyskusyjnego:
"Czy posiadanie przez kraj deficytu budżetowego jest dobre? Czy posiadanie deficytu handlowego jest dobre? Czy dobre jest bycie winnym obcym rządom czy prywatnym firmom 2 biliony dolarów?" Te długi kiedyś trzeba spłacić...

(*) Peter Schiff - prezydent firmy brokerskiej Euro Pacific Capital Inc. (www.europac.net); były doradca Rona Paula - republikańskiego kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2008 roku; pojawia się okazyjnie w programach ekonomicznych na antenie CNBC, Fox News i Bloomberg Television; prowadzi internetowy program radiowy dostępny pod adresem http://www.europac.net/radioshow.asp .
(**) Martin Weiss - redaktor Safe Money Report oraz codziennego newslettera "Money and Markets"; twórca i członek zarządu Weiss Group;

piątek, 10 października 2008

Subprime - źródło kryzysu w USA?

"Kryzys finansowy" w Stanach Zjednoczonych to wdzięczny ostatnio temat. Spróbujmy spojrzeć, jak to z tym "kryzysem" jest.

Elementem tego zjawiska są kredyty subprime. Czym jest "subprime loan"?
W dużym skrócie "subprime loan" to kredyt bankowy udzielany osobom bez zdolności kredytowej lub w trudnej sytuacji finansowej. Jego oprocentowanie jest wyższe niż przy standardowym kredycie, a warunki zawierania umów kredytowych bywają skrajnie niekorzystne dla kredytobiorcy. Kredyty te cechują się dużym stopniem ryzyka - zarówno dla banku jak i dla kredytobiorcy.

Jako ciekawostkę należy podać, że rząd Stanów Zjednoczonych wprowadził zapis (tzw. ustawa o reinwestycji w społeczność lokalną) nakazujący, aby 30% portfela kredytów bankowych stanowiły właśnie kredyty subprime. Wobec tego faktu nie można przejść obojętnie, bowiem w całkiem nowym świetle stawia on obecne zachowania rządu Stanów Zjednoczonych oraz "rynków finansowych".

Jak mówi Dick Armey (*) w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" ("Ameryka traci rozsądek" 03/10/2008), nie jest to jedyny element zawirowań wokół kredytów.
"Drugi zgubny przepis to nakaz wyceny aktywów banku zgodnie z ich ceną rynkową. Wymóg ten sprawia, że w sytuacji takiej jak obecna, gdy pęka bańka rynkowa, nawet zdrowe, silne firmy mogą wyglądać na papierze jak całkowici bankruci. To właśnie stąd biorą się gwałtowne upadki renomowanych przedsiębiorstw, jakich całą serię ostatnio widzieliśmy. Wystarczy naprawić błędne przepisy, skorygować chorą politykę rządową, a rynek sam znajdzie drogę do poprawy. I cały ten kryzys nie będzie wcale wyglądał tak strasznie, jak niektórzy to przedstawiają."

Kolejnym puzzlem tej rozbitej układanki są kredytobiorcy - ludzie, którzy korzystali z łatwo dostępnych kredytów w nadziei na zyski w bliżej nieokreślonej przyszłości. I choć źródłem kłopotów tych właśnie osób jest ich własna głupota, to sytuację pogorszyły wysokie ceny paliw płynnych i ciągle rosnący deficyt budżetowy USA.

Tu należy się na chwilę zatrzymać i przeanalizować historię prawa i jego modyfikacji, które doprowadziły do obecnego stanu.
W 1937 roku wprowadzono w życie Federalną Ustawę o Publicznym Programie Mieszkaniowym. Zakładała ona, że każdy obywatel ma prawo do godziwych warunków mieszkaniowych oraz ustanawiała preferencyjne warunki dla budownictwa komunalnego opartego na funduszach federalnych i stanowych, jak i własnościowego na bazie bezprocentowych pożyczek.

Kolejna modyfikacja prawna przyszła w 1960 roku, kiedy to pozwolono na udzielanie przez organizacje charytatywne kredytów o niewielkim oprocentowaniu. W 1974 roku dopuszczono do rynku kredytów mieszkaniowych firmy prywatne. Z upływem lat program zmieniał formułę pozwalając na coraz szersze partycypowanie przez państwo w coraz większej liczbie elementów rynku kredytowego - m.in. poprzez dopłaty do czynszów czy spłat rat kredytu.

W 1980 roku zniesiono kontrolę federalną nad wysokością oprocentowania udzielanych kredytów. Spowodowało to lawinowe powstawanie kas oszczędnościowo-pożyczkowych - na początku niewielkich, lecz wraz ze wzrostem zainteresowania kredytobiorców oraz instytucji finansowych widzących zyski w tej formie kredytowania, coraz większych instytucji finansowych.

...Kolejna część kredytów subprime niebawem :)


(*) Dick Armey - ur. 7 lipca 1940 r. w Cando (Płn. Dakota, USA) były senator z Texasu (1985-2003) oraz przez 8 lat lider republikańskiej większości. Współautor „Kontraktu z Ameryką” - planu, który w latach 90. dał republikanom większość w obu izbach Kongresu. Dziś zasiada we władzach firmy prawniczej DLA Piper oraz przewodzi organizacji „FreedomWorks” działającej na rzecz zmniejszenia podatków i ograniczenia roli państwa.